- Trzeba nam dalej prowadzi mirow spraw. Nikt nie chce
stan na czele gromady, aby mu si to nie stalo, co Wiszowi...
Jechalem do was na rad, a wy...
- E! e! co bd klamal - ywo zawolal, jakby z troch gorczki.
Odslonil piersi, odrzucil placht i miejc si dziwnie, pokazal
sin, ledwie przysychajc ran, która miala ksztalt miecza,
jakim byla zadana.
- Patrz, Myszko - dodal - dziewka mi j zadala! Dziewka!
Wiszowa dziewczyna Wyrwala mi si z rk jak liski wgorz.
Srom i wstyd!
Przed ludmi nie pokaza oczów chyba, póki jej nie bd mial.
Nie utai si to... wlasna czelad mnie zdradzi... baby si ze mnie
urga bd... Prawda, brata ranilem, gdym j chwytal, ale od
dziewki dosta ran...
Padl na pociel.
- Wemiesz j i pomcisz si - zawolal Myszko - chciale j mie
za on, uczynisz niewolnic lub - zabijesz... nie truj si tym i
bd spokojny.
- Bylem sily mial troch, doma nie zostan... pali mnie loe i
srom... - Sluchaje, Doman, wy z kim? -- przerwal Myszko.
- Z wami - odparl krótko ranny i wskazal na brata - on, ja, moi
ludzie, czelad. My stare kmiecie jestemy, do swobody nawykle.
Do ostatniej kropli krwi miru broni bdziemy, kne mir lamie,
niech glow da!
Stara ba
202
Józef Ignacy Kraszewski
Summary :
- Wemiesz j i pomcisz si - zawolal Myszko - chciale j mie za on, uczynisz niewolnic lub - zabijesz... - Z wami - odparl krótko ranny i wskazal na brata - on, ja, moi ludzie, czelad.
Tags :
nie,myszko,mnie,czelad,dziewka,brata,srom,mial,zawolal,troch,ran,nawykle,ale